Polkowickie Dni Teatru przenoszą się w świat wirtualny!

Ze względu na odwołanie wydarzeń kulturalnych niestety byliśmy zmuszeni przerwać nasz coroczny teatralny festiwal, ale nie oznacza to, że całkowicie z niego zrezygnowaliśmy – wręcz przeciwnie! Zatem przenosimy 22. Polkowickie Dni Teatru w świat wirtualny!

Codziennie rano w tym poście będziemy przedstawiać miłośnikom teatru kolejne wybitne spektakle, które są dostępne za darmo w Internecie. Każdy z nich został starannie przez nas wyselekcjonowany – w naszych propozycjach nie zabraknie komedii, dramatów, klasyków, wybitnych polskich aktorów i… Nie będziemy już nic więcej zdradzać, zobaczcie sami!

By obejrzeć wybrany spektakl wystarczy kliknąć w zdjęcie. 

 

Propozycja 10 – „Wesele”, reż. L. Zamkow

Na zakończenie naszego cyklu zaprezentujemy naszym widzom spektakl, który ponad 40 lat temu wywował poruszenie i gorącą dyskusję w środowisku teatralnym. Na pierwszy rzut oka „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Lidii Zamkow wydaje się kolejną rozśpiewaną adaptacją jednego z najsłynniejszych polskich dramatów. Nic bardziej mylnego – reżyserka za pomocą subtelnych narzędzi (m.in. przeniesienia akcji do współczesności) wyostrzyła elementy, które w sztuce Wyspiańskiego są lekko zarysowane, zajmując margines akcji. Co ciekawe, w przedstawieniu zabrakło chociażby słynnego Chochoła.

W obsadzie wystąpiła m.in. Anna Dymna, która w Krakowie (jeszcze jako studentka PWST, pod nazwiskiem Dziadyk) grała Isię, w telewizji została Panną Młodą. Dymna wielokrotnie podkreślała, że narodziła się jako aktorka dzięki Lidii Zamkow i dzięki niej zrozumiała, że teatrowi warto poświęcić życie.

Anna Dymna była Patronem Honorowym XIV Polkowickich Dni Teatru w 2012 roku. 

„Wesele”, reż. L. Zamkow, fot. TVP

 

Propozycja 9 – „Śluby panieńskie”, reż. J. Englert

Ponownie zwracamy się ku polskiej klasyce, tym razem prezentując jedną z najsłynniejszych i ponadczasowych sztuk Aleksandra Fredry z 1832 roku pt. „Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca”. Adaptacja telewizyjna w reżyserii Jana Englerta, który gościł w Polkowicach w 2009 roku jako Patron Honorowy XI Polkowickich Dni Teatru, przygotowana została w Teatrze Narodowym w Warszawie. Muzykę do spektaklu napisał Leszek Możdżer, polski kompozytor i pianista jazzowy, nadając tej inscenizacji świeżości, lekkości i finezji.

„Śluby panieńskie” to zabawna i wciąż aktualna opowieść o relacjach damsko-męskich i zmaganiach na tym polu. Radost (Jan Englert), podstarzały bon vivant, przyjeżdża wraz ze swoim bratankiem Gustawem (Marcin Hycnar) do majątku pani Dobrójskiej (Katarzyna Gniewkowska), mieszkającej z córką Anielą (Patrycja Soliman) i siostrzenicą Klarą (Kamilla Baar-Kochańska). Pragnie ożenić młodzieńca z córką gospodyni. Okazuje się jednak, że ani Aniela, ani Gustaw, małżeństwa nie mają w planach. Także kuzynka panny Dobrójskiej, Klara, nie wierzy w stałość męskich uczuć i odrzuca zaloty nieporadnego Albina (znakomity Grzegorz Małecki). Obie panny składają przy tym uroczystą przysięgę „nigdy nie być żoną”. Kiedy jednak będący wytrawnym uwodzicielem Gustaw dowiaduje się, że Aniela go nie chce, mimo podrażnionej męskiej ambicji postanawia przekonać do siebie pannę, a w podjętą w tym celu grę wciąga nieszczęśliwie zakochanego Albina. Antymęski spisek słabnie na dobre, gdy zaczyna działać obustronny, tytułowy „magnetyzm serca”.

Na scenie wystąpili: Kamilla Krystyna Baar Kochańska, Katarzyna Gniewkowska, Patrycja Soliman, Jan Englert, Marcin Hycnar, Grzegorz Małecki, Dorota Rubin, Zbigniew Bogdański.

„Śluby panieńskie”, reż. J. Englert (fot. TVP)

 

Propozycja 8 – „Pan Tadeusz”, reż. A. Hanuszkiewicz

Hanuszkiewicz w momencie realizacji Pana Tadeusza miał za sobą głośne spektakle oparte na tekstach romantycznych: Fantazego (Teatr Powszechny w Warszawie, 1967), Nie-Boską Komedię (Teatr Narodowy, 1969), a przede wszystkim Kordiana (Teatr Powszechny, 1970) z jazzową muzyką Andrzeja Kurylewicza i wielofunkcyjną drabiną jako głównym elementem dekoracji.

Nie było to ani jego pierwsze, ani ostatnie spotkanie z epopeją narodową Mickiewicza – w 1966 roku zrealizował ją w jednym odcinku w Teatrze Telewizji. W roku 1982, pod koniec dyrekcji w Teatrze Narodowym, Pan Tadeusz miał premierę jako trzecia część tryptyku Mickiewicz. Były jeszcze spektakle w Gdyni (1991), Częstochowie (1998) i w warszawskim Teatrze Nowym (1998, jako część spektaklu Romanse i ballady).

 

„Pan Tadeusz”, reż. A. Hanuszkiewicz, fot. TVP

 

Propozycja 7 – „Poskromienie złośnicy”, reż. Z. Hübner

W zeszłym roku gościliśmy w Polkowicach Magdalenę Zawadzką, która objęła Patronat Honorowy nad XXI Polkowickimi Dniami Teatru. Do dzisiaj ciepło wspominamy jej serdeczność, otwartość i grację, dlatego jako kolejną propozycję postanowiliśmy przedstawić naszym widzom „Poskromienie złośnicy” w reżyserii Zygmunta Hübnera.

Baptysta Minola, padewski mieszczanin, ma dwie córki – słodką Biankę i Katarzynę, zwaną złośnicą. O Biankę stara się kilku zalotników, o Katarzynę – żaden, ale Baptysta chce wydawać za mąż córki w porządku starszeństwa: najpierw Katarzynę, potem Biankę. Na szczęście dla zalotników (przede wszystkim dla młodego i przystojnego Lucentia) pojawia się Petrukio, który jest gotów poślubić Katarzynę, bo liczy na jej posag. Głównym wątkiem komedii jest poskramianie niepokornej dziewczyny metodami dość radykalnymi (Petrukio spóźnia się na ślub, głodzi żonę, niszczy jej suknię), aż stanie się idealną małżonką.

Zygmunt Hübner potraktował komedię Shakespeare’a bez nabożeństwa – spektakl rozgrywa się w jawnie sztucznej dekoracji, w której „renesansowe” łuki współgrają z reklamą Coca-Coli czy szyldem „Barbiere”. W kominku płonie malowany ogień, a kostiumy łączą elementy różnych epok. W prologu i w kilku scenach występuje popularny wówczas zespół jazzu tradycyjnego – Asocjacja Hagaw; jego członkowie nie tylko muzykują, ale i grają małe rólki.

W spektaklu, obok Magdaleny Zawadzkiej i Tadeusza Łomnickiego, zagrała również Anna Seniuk, Patronka Honorowa XIII Polkowickich Dni Teatru w 2011 roku.

„Poskromienie złośnicy”, fot. Zygmunt Januszewski (TVP)

 

Propozycja 6 – „Makbet”, reż. A. Wajda

Wśród naszych propozycji nie mogło również zabraknąć klasyki – w tym wypadku znanego na całym świecie dzieła Williama Szekspira, czyli „Makbeta”. W wizji Andrzeja Wajdy przeistoczył się w dzieło na pograniczu kina i teatru, tylko zyskując dzięki umiejętnemu uwspółcześnieniu oraz minimalizmowi.

Ziemia jałowa. Tak można nazwać świat, w którym Makbet toruje sobie drogę do tronu. Kraina umęczona wojną. Bez życia. Tylko na niebie wciąż kłębią się burzowe chmury. Wajda rozgrywa tragedię w rzeczywistości, która przeszła już niejedną zagładę. Ale będą następne: w pierwszej scenie widać ciągnące się aż po horyzont trupy w czarnych workach; w ostatniej znów jest ich już pełno. Zabicie Makbeta nic nie zmienia w obowiązującym porządku. Uśmiercenie skrytobójcy nie przegoni ciężkich obłoków. Oto Shakespeare bez nadziei i bez wielkich osobowości. Dookoła krążą postacie w wojskowych uniformach. Wśród nich Makbet i jego żona. Reżyser podkreślał ich wiek: „Zrozumiałem, że (…) są ludźmi dojrzałymi. Makbet i Lady Makbet mordują, bo to ostatnia okazja, żeby z tego życia coś zgarnąć, i zrobią wszystko, żeby to uzyskać”.

Podczas Polkowickich Dni Teatru wielokrotnie wyświetlaliśmy dzieła Andrzeja Wajdy w ramach przeglądów filmowych. Tym razem postanowiliśmy pokazać naszym widzom również teatralną stronę twórczości wielkiego reżysera. W głównych rolach wystąpili m.in. Krzysztof Globisz, Roman Gancarczyk oraz Błażej Peszek.

„Makbet”, reż. A. Wajda, fot. Ninateka

 

Propozycja 5 – „Pasja według św. Łukasza”, kom. K. Penderecki, reż. G. Jarzyna 

Grzegorz Jarzyna, jeden z najciekawszych polskich reżyserów, znany z realizacji m.in. Bzika tropikalnego czy Magnetyzmu serca, sięgnął po jeden z najsłynniejszych utworów Krzysztofa Pendereckiego – Pasję wg św. Łukasza skomponowaną w latach 60. XX wieku na zamówienie niemieckiego radia Westdeutscher Rundfunk z okazji 700-lecia katedry w Münster. Dwa spektakle w podkrakowskich Alvernia Studios, prezentujące utwór w ascetycznej inscenizacji Jarzyny, odbyły się 31 marca i 1 kwietnia 2012 roku.

Rejestracja Pasji według św. Łukasza to nie tylko dokumentacja tego szczególnego wydarzenia, w którym uczestniczyć mogła określona liczba osób, lecz także nowe, autonomiczne dzieło audiowizualne pozwalające w pełni dostrzec zamysł reżyserski Grzegorza Jarzyny oraz przestrzeń, w której odbył się koncert. Ultranowoczesna kopuła Alvernia Studios skupiła chóry i widzów – ale także sprzęt i ekipy realizujące nagranie – wokół umiejscowionej środkowo sceny, przypominając jednocześnie ascetyczną salę koncertową, studio nagraniowe i plan filmowy. Tak zorganizowana przestrzeń pozwoliła zniwelować dystans pomiędzy widownią a twórcami spektaklu, jak również wywołać wrażenie, że wszyscy widzowie są jednocześnie uczestnikami „pasji”. Rejestracja umożliwia oglądanie spektaklu z kilku różnych perspektyw, co ze względu na aranżację studia nie było możliwe podczas trwania widowiska. Daje to poczucie bycia w centrum tej historii, doświadczenia muzyki zarejestrowanej z dużą dbałością o jakość dźwięku oraz w inscenizacji podkreślającej współczesny wymiar tego dzieła.

Spektakl ten to propozycja na przedświąteczny czas – połączenie wspaniałej wizualizacji, muzyki oraz fragmentów Biblii.

„Pasja według św. Łukasza”, fot. Ninateka

Propozycja 4 – „Wiśniowy sad”, reż. I. Cywińska

Lubow Raniewska – dziedziczka rodzinnego majątku na rosyjskiej prowincji – przyjeżdża z Paryża, by razem z bratem Leonidem Gajewem sprzedać zadłużony dom wraz z przylegającym do niej, tytułowym wiśniowym sadem i zamknąć symbolicznie przeszłość. Jest to dla niej także moment, kiedy musi zmierzyć się z osobistymi upiorami – tragiczną śmiercią syna, która zmusiła ją do ucieczki do stolicy Francji. Po kolei wyprzedaje parcele pod domki letniskowe, sad, próbując ocalić dom i wspomnienie dawnego życia pełnego blichtru, pazłotka balów i rautów, wystawnych kolacji – symboli dobrobytu i wielkopaństwa. Od początku jednak, zgodnie z klasyczną budową dramatu, spodziewamy się jego zakończenia, przeczuwamy tragiczny finał. Czas symbolicznie odmierzają bębny zwiastujące karczowanie sadu.

Izabella Cywińska wyreżyserowała spektakl uparcie nienowoczesny, klasyczny, a zarazem odsłaniający głębię i zbudowany wielowymiarowo. Pełnokrwiste postaci, przekład Jerzego Jarockiego, scenografia i kostiumy Katarzyny Adamczyk oraz nostalgiczna muzyka Jerzego Satanowskiego to niewątpliwe atuty tego dopracowanego wizualnie spektaklu. Można odczytywać go na dwóch poziomach – jako literalną adaptację dramatu Czechowa i jako Cywińskiej podsumowanie jej (nie)obecności w Teatrze Nowym w Poznaniu. To tam wyrosło pokolenie jej wychowanków i współpracowników, których zaprosiła do realizacji Wiśniowego sadu. To jak teatralna uroczystość, spotkanie po latach przy wspólnym stole.

W 2011 roku podczas XIII Polkowickich Dni Teatru do Polkowic zawitał Teatr Ateneum ze spektaklem „Bóg mordu” w reżyserii Izabelli Cywińskiej, uznanej reżyserki filmowej i teatralnej, która w latach 1989-1991 pełniła funkcję ministra kultury i sztuki. 

„Wiśniowy sad”, reż. I. Cywińska (fot. Teatr Nowy w Poznaniu)

 

Propozycja 3 – „Damy i huzary”, reż. K. Janda

Krystyna Janda nie raz gościła w Polkowicach. W 2007 roku objęła Patronatem Honorowym IX Polkowickie Dni Teatru i zagrała w monodramie „Ucho, gardło, nóż” na podstawie tekstu Vedrany Rudan. W 2011 roku również wystąpiła na polkowickiej scenie w monodramie „Biała bluzka”.

Spektakl Teatru Telewizji „Damy i huzary” w reżyserii Krystyny Jandy (i z jej udziałem), powstały w 2015 roku, to adaptacja sztuki Aleksandra Fredry w doborowej obsadzie, ze znakomitą rolą Andrzeja Grabowskiego jako Majora – wciągniętego w matrymonialną intrygę dzielnego wojaka, dotąd bardzo zadowolonego ze swego starokawalerskiego stanu. Pojawienie się dam i ujawnione wkrótce matrymonialne projekty błyskawicznie burzą spokój Majora i jego żołnierskiej braci.

Sztuka Aleksandra hr. Fredry została przeniesiona na ekran przez Krystynę Jandę w związku z obchodami 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Reżyserce udało się zachować dbałość o realia epoki, a jednocześnie nadać historii werwę i dynamikę, które sprawiają, że Fredrowskie Damy i huzary w jej adaptacji ani trochę nie trącą myszką, przeciwnie – doskonale wpisują się we współczesną problematykę równouprawnienia i „walki płci”.

W spektaklu zobaczymy również Sławomira Orzechowskiego, Grzegorza Małeckiego, Ignacego Gogolewskiiego, Izabelę Kunę, Katarzynę Gniewkowską, Małgorzatę Kocik, Henryka Niebudka, Mirosława Kropielnickiego, Justynę Schneider, Agatę Skórską oraz Dominikę Majewską.

„Damy i huzary”, fot. I. Sobieszczuk (TVP)

 

Propozycja 2 – „Saksofon”, reż. I. Cywińska

Kolejna z naszych propozycji to gratka zarówno dla miłośników teatru, jak i literatury. „Saksofon” to kameralny spektakl Izabelli Cywińskiej według nagrodzonej Nike powieści Wiesława Myśliwskiego „Traktat o łuskaniu fasoli” z fenomenalnymi rolami Janusza Gajosa i Jerzego Radziwiłowicza.

To opowieść o relacjach międzyludzkich, sile pamięci, ludzkim losie oraz wolności i jej znaczeniu. Twórcom Saksofonu, mimo nieuniknionych skrótów i zmian dokonanych na potrzeby adaptacji scenicznej udało się zachować niezwykłe walory językowe powieści Myśliwskiego.

W bliżej niezdefiniowanym miejscu i czasie słuchamy, początkowo oszczędnego, monologu Bohatera (Janusz Gajos) – mężczyzny łuskającego fasolę. Wydaje się, jakby kierował swoje słowa do konkretnej osoby. Z każdym kolejnym zdaniem jego tajemnicza, wyrwana z kontekstu narracja zaczyna coraz wyraźniej układać się we wstrząsającą historię życia, a zwłaszcza dzieciństwa, które przypadło na czas wojennej zawieruchy. Wyłania się z niej opowieść o relacjach międzyludzkich, sile pamięci, ludzkim losie, wolności i jej znaczeniu.

Dzięki znakomitemu montażowi Anny Wagner i zdjęciom Piotra Śliskowskiego, w narrację Bohatera niepostrzeżenie wkrada się nowa postać – Pan w Kapeluszu (Jerzy Radziwiłowicz). Kim jest tajemniczy człowiek? Czy to alter ego Bohatera? Spotkanie tych dwóch mężczyzn utkane jest z pytań i pełnej galanterii rezerwy, a po chwili obaj niejako zamieniają się rolami – pierwsze skrzypce zaczyna grać Pan w Kapeluszu. Snuje opowieść o swoim życiu i związkach z ludźmi, zwłaszcza z nieco toksyczną matką i z ojcem, który powrócił z wojny i nigdy już nie był taki jak dawniej. Powoli, wygrane w najwyższym skupieniu i pełne oszczędnej gry aktorskiej historie, zaczynają się zazębiać, dopełniać, nawiązując wielowarstwowy, polifoniczny dialog o sztafecie pokoleń, przenoszeniu traum, wzorów kulturowych, o nierozliczonych winach i wyrzutach sumienia, o piętnie wojny i wreszcie o innych ludziach i nas samych w innych. Historie zostały opowiedziane. Odczarowanie tego, co się stało, nigdy nie nastąpi, ale proces wybaczania i oswajania traumy został rozpoczęty.

Janusz Gajos odwiedził Polkowice w 2008 roku jako Patron Honorowy 10. edycji Polkowickich Dni Teatru. Podczas uroczystego otwarcia festiwalu studenci pod jego opieką pedagogiczną zagrali spektakl „Wesele, Akt I” Stanisława Wyspiańskiego. 

„Saksofon” – sztuka na podstawie powieści Wiesława Myśliwskiego (Fot. TVP)

 

Propozycja 1 – „Rewizor”, reż. J. Stuhr

Rewizor to arcydzieło dramaturgii rosyjskiej z jednej strony bezlitośnie demaskuje realia carskiej Rosji i stosunki panujące na prowincji, z drugiej podkreśla to, co jest ponadczasowe, czyli ludzkie wady i tzw. układy funkcjonujące w każdym społeczeństwie i systemie, który opiera się na strachu.

Jerzemu Stuhrowi – reżyserowi spektaklu – udało się znakomicie wydobyć komizm i sens utworu. Twórca, który wcielił się także w rolę Horodniczego, skupił się na społecznych realiach utworu (rozpasanie i bezczelność władzy, korupcja, strach przed zwierzchnikiem). Sztuka została zrealizowana w scenerii klasycznej z elementami wizualnymi współczesnymi, tak aby satyrę Gogola przybliżyć polskiemu widzowi i jednocześnie być wiernym oryginałowi.

W obsadzie m.in.: Jerzy Stuhr, Agata Kulesza, Nina Minor, Roman Gancarczyk, Dariusz Gnatowski, Piotr Cyrwus, Grzegorz Mielczarek, Zbigniew Zamachowski, Marek Kalita, Adam Serowaniec, Jacek Romanowski, Tomasz Schimschainert, Grzegorz Łukawski, Andrzej Franczyk, Tomasz Międzik, Marcin Sianko.

Jerzy Stuhr był Patronem Honorowym VIII Polkowickich Dni Teatru, które odbyły się w 2006 roku. Wystąpił w swoim słynnym monodramie „Kontrabasista”.

Scena ze spektaklu „Rewizor”, reż. J. Stuhr – fot. TVP

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wielkość liter
Kolory